Wieża Bellesguard – mniej znane dzieło Gaudiego

Barcelonę z Gaudim kojarzy każdy. Niedokończona Sagrada Familia, czarująca dachem z rybich łusek Casa Batlló czy fasadą swą przypominająca falujące morze La Pedrera należą do tych miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić, będąc po raz pierwszy w katalońskiej stolicy. Wśród budynków zaprojektowanych przez wielkiego mistrza są jednak i mniej znane architektoniczne cuda. Przedstawicielką tej grupy jest Torre Bellesguard – wieża położona w dzielnicy Sant Gervais, u podnóża wzgórza Tibidabo.

Wieża Bellesguard – niesztampowe dzieło Gaudiego

Wraz z Gaudim na myśl od razu przychodzą nam falujące linie, mauretańskie wzory, jasna bogata kolorystyka, nieregularne rzuty i bryły wyglądające tak, jakby ulepione zostały z podatnej na modelowanie gliny. Tymczasem wielki mistrz w życiu swym przeżywał różne architektoniczne fascynacje. Czerpał on z eklektyzmu, z secesji, ale i z gotyku. Urzeczenie średniowieczem, a zwłaszcza strzelistymi, pnącymi się ku niebu wieżami najpełniej wyraz swój znalazło w najsłynniejszym barcelońskim kościele – w Sagrada Familii. Jednak również Torre Bellesguard z wiekami średnimi wiele ma wspólnego.

Rezydencja ta, znana też pod nazwą Casa Figueras, wybudowana została w miejscu, w którym wcześniej wznosił się średniowieczny zamek. To właśnie tu swą letnią siedzibę miał wywodzący się z dynastii barcelońskiej Marcin I Ludzki. Do tej historycznej części dorzucić można jeszcze i szczyptę legend. Znacznie później, w wieku XVIII to właśnie tu ukrywać miał się kataloński Robin Hood Serrallonga – banita i rozbójnik cieszący się dużą popularnością wśród miejscowej ludności. Jaume Figueras na budowę wybrał więc miejsce szczególne. Gaudi zaś uszanował historię i wciąż znajdujące się tu pozostałości dawnego zamczyska. Nowo powstała budowla zachowała więc swój warowny charakter – by to osiągnąć, architekt zarzucił wyszukane pomysły na rzecz tak nietypowych dla niego prostych linii. Czy znaczy to jednak, że Bellesguard nie ma w sobie nic z ducha Gaudiego? Nic bardziej mylnego!

Na mozaiki też można tu liczyć!, wieża Bellesguard
Na mozaiki też można tu liczyć!, foto:Alf Melin, CC BY-SA 2.0

Rozpoznawcze znaki wielkiego mistrza

Prace nad domostwem swego przyjaciela Jaume Figuerasa Gaudi kontynuował między 1900 a 1909 rokiem, w tym samym czasie powstawała więc też Casa Batlló i Casa Milà. Na pierwszy rzut oka budynki te znacznie się od siebie różnią, faktycznie jednak do Torre Bellesguard naczelny barceloński architekt przemycił tyle swego stylu, ile tylko się dało. Miłośnicy Gaudiego z pewnością nie będą narzekać! Na odkrycie czekają tu wijące się niczym bluszcz balustrady, kolorowe okna, poręcze z kutego żelaza, mozaikowe ławki, a nawet … smok! Nie jest tajemnicą, że ów znany architekt zaintrygowany był historią świętego Jerzego wojującego z wielkim gadzim potworem. Szczyptę tej fascynacji widać i tutaj. Wystarczy więc wysoko zadrzeć głowę, by oko w oko stanąć z bestią. Stwora tego nie musimy się jednak obawiać, gdyż zgodnie z legendą dosięgnęła go już zakończona krzyżem włócznia. Jak okazuje się i tym razem każdy szczegół ma niebagatelne znaczenie. Ten ostatni element układanki symbolizuje górująca nad budynkiem wieża. Chcecie ten majstersztyk ujrzeć na własne oczy? Znajdźcie więc czas na urlop i zamówcie bilety lotnicze do Barcelony.

Bellesguard - smocze spojrzenie, wieża Bellesguard
Bellesguard – smocze spojrzenie, foto: Pablo Alejandro Araujo Granda, CC BY-SA 2.0

Burzliwe dzieje warownej rezydencji

Wieża Bellesguard długo pozostawała niedostępna dla zwykłych turystów. Od 1944 jest ona prywatną własnością rodziny Guilera, która to początkowo zapraszała przybyszów tylko do swych ogrodów, później zaś w 2013 roku otworzyła też drzwi wiodące do wnętrza. Nie do wszystkich sal można zajrzeć – część z nich to wciąż zamieszkałe apartamenty. Mimo wszystko, a może raczej właśnie dlatego warto wybrać się tu z kurtuazyjną wizytą. Nie często bowiem zdarza się, że do „muzealnych” budynków zapraszają nas sami, mieszkający w nich właściciele. Tu przy odrobinie szczęścia i to jest możliwe.

Ci, którzy w zamkowym wnętrzu chcieliby odnaleźć rzeczy sprzed wieku, będą nieco zawiedzeni. Niestety meble stanowiące pierwotne wyposażenie rezydencji spłonęły podczas hiszpańskiej wojny domowej. Wówczas to w tutejszych murach mieścił się sierociniec dla dzieci, a całe drewniane wyposażenie, z braku innych możliwości, przeznaczone zostało na materiał opałowy. Później, zanim Bellesguard ponownie stała się domowym gniazdem, mieścił się tu jeszcze szpital dla chorych na raka. Placówkę tę do 1969 roku prowadził onkolog Lluís Guilera Molas, następnie zaś jego syn – Lluís Guilera Soler, dla odmiany położnik i ginekolog. W ostatnim czasie istnienia szpitala, który to do innego budynku przeniesiony został w 1974 roku, na świat przyszło więc tu wielu barcelończyków.

Torre Belesguard - zwiedzanie rezydencji, wieża Bellesguard
Torre Belesguard – zwiedzanie rezydencji, foto: Josep Bracons, CC BY-SA 2.0

Piękny widok na okolicę

Jak na dawny gród przystało, lokalizacja tego typu budowli nie jest przypadkowa. W czasach średniowiecza letnia rezydencja króla Aragonii Marcina I Ludzkiego zlokalizowana była nieco za miastem … no i zdecydowanie bliżej morza. Stąd też już wówczas otrzymała ona swą do dziś funkcjonującą nazwę. Bellesguard w języku katalońskim znaczy tyle, co „piękny widok” bądź „dobry punkt obserwacyjny”. Wybierając się więc w to miejsce, nie zapomnijmy i o tym, by choć na chwilę od dzieła Gaudiego oderwać swe oczy. Choć okolica znacznie zmieniła się od czasów, gdy tutejszymi widokami cieszył się dawny kataloński władca, to i tak warto przystanąć i rozejrzeć się po okolicy.

Informacje praktyczne

Wieża Bellesguard zlokalizowana jest przy Carrer Bellesguard 16-20. Na miejsce łatwo dotrzemy autobusami. Z placu Katalońskiego wystarczy wybrać linię 22 lub 58, z Les Corts – 75, z placu Kennedy’ego – 196. W pobliżu znajdują się też przystanki autobusów turystycznych Barcelona City Tour i Sightseeing Bus. Dla odwiedzających budynek czynny jest od wtorku do niedzieli pomiędzy godziną 10.00 a 15.00. Ostatni turyści wpuszczani są jednak o godzinie 14.30.

Samodzielne zwiedzanie z audio-przewodnikiem dostępnym w języku katalońskim, hiszpańskim, francuskim, angielskim, rosyjskim bądź japońskim kosztuje 9€. Za wycieczkę z przewodnikiem w języku katalońskim, hiszpańskim lub angielskim zapłacimy 16€. Rezerwacji dokonać można tutaj.

Wieża Bellesguard – mniej znane dzieło Gaudiego
Photo credit: Catalan Art & Architecture Gallery (Josep Bracons) via VisualHunt.com / CC BY-SA