Tapas – Barcelona i jej najlepsze przekąski

Japonia słynie z sushi, Włochy z pizzy, Francja z serów, Hiszpania jest natomiast krainą kojarzoną z tapas. Smak jedzenia to coś, co odtworzyć można w różnych zakątkach świata. Jednak tapas to znacznie więcej niż tylko pyszne smakołyki. Atmosfera hiszpańskich barów, które serwują te przekąski to klimat, który nigdzie indziej nie istnieje. Sprawdź, czym tak właściwie jest tapas. Poznaj miejsca, w których warto specjałów tych spróbować będąc w Barcelonie.

Tapas? Cóż to takiego?

Każdy kto był w Hiszpanii z pewnością wie czym są tutejsze tapas. W końcu to jedno z  tych kulturowych doświadczeń, z którym podczas zwiedzania półwyspu koniecznie trzeba się zapoznać. Tapas to nie rodzaj dania, a raczej sam sposób jedzenia. To drobne przekąski, które serwowane są wraz z napojami w hiszpańskich barach. Skoro znamy już lokalizację, w której szukać należy tych przysmaków, specyfika miejsc raczej nie powinna dziwić. Tłum i gwar to w tym wypadku zupełna podstawa. W końcu uczta taka to przede wszystkim spotkanie towarzyskie. Nic dziwnego w tym, że jedzenie to dodatek spożywany często na stojąco, wprost przy barowym kontuarze.

Słów parę o pomyśle

Jak to zazwyczaj bywa, początki tego zwyczaju nie do końca są znane. Legendy głoszą, że „danie” to wymyślił sam król Alfons X el Sabio, który chorobę lubił pokonywać winem i małymi zakąskami. To połączenie tak służyło władcy, że zażądał by w całej Kastylii wino sprzedawane było tylko w takim pakiecie. Niektórzy twierdzą, że miało być to środkiem zaradczym na alkoholowe zatrucia. Samo słowo tapa znaczy tyle, co przykrywka, wieko, osłona. Niegdyś faktycznie przekąskę tę stanowił cienki plaster sera czy szynki kładziony na kieliszku. Taki sposób serwowania tapas pełnił też nader praktyczną funkcję – idealnie chronił trunek przed owadami, które mogły chcieć się do niego dostać. Nieco bardziej złośliwi zaznaczają, że był to również dobry sposób na zakamuflowanie nieprzyjemnego zapachu niezbyt dobrego wina. Dzięki takiej przykrywce aromat zbyt szybko nie opuszczał kieliszka.

Dziś przekąski serwowane są po prostu na talerzu, tapas Rzym
Dziś przekąski serwowane są po prostu na talerzu, foto:
Salomé Chaussure, CC BY 2.0

W biegu

Gdy w towarzystwie rodowitych Hiszpanów wieczorową porą wybierzesz się na tapas, z pewnością zapomnieć możesz o stacjonarnej kolacji. W zamian za to czeka cię prawdziwa miejska wyprawa. Zwyczajowo w jednym barze zjada się jedną, góra dwie przekąski, wypija się zamówionego drinka i rusza dalej. Taki wieczór to zatem idealna okazja do poznania miejskich zakamarków oraz ukrytych w nich knajpek. Wieczór z tapas? Barcelona i w ten niezwykły sposób może zostać odkryta.

Na danie główne nie masz co liczyć

Tapas to nie przystawka, nie spodziewaj się, że tuż po niej nastąpi główne danie. To właściwie dodatek do zamawianego alkoholu, na większe porcje w taki wieczór nie ma więc co liczyć. Katalońska kiełbasa, pikle, owoce morza, oliwki, chleb z szynką, a nawet wołowe ucho wprost z frytury – to tylko część przysmaków, na które możesz się natknąć. Właściwie pomysłowość nie zna tu granic, a Hiszpanie inwencją w tej dziedzinie naprawdę lubią się wykazać. Nie wiesz, co jest na talerzu? Spytaj. Poza przygotowywaniem twórcy lubią też opowiadać o swych mikro-dziełach.

Jeszcze parę wskazówek

Pierwsza wizyta w barze serwującym tapas może nieco zadziwić. Szybko uda się jednak rozszyfrować, że coś takiego jak kolejka raczej tu nie obowiązuje. Chcesz złożyć zamówienie? Weź sprawy w swe ręce – łokcie i umiejętność przebicia się w tłumie też może się tu przydać. Pamiętaj, że tapas to prawdziwie społeczny rytuał. Obowiązują lekkie tematy, przyjemna atmosfera i wspólnota stołu. Nie zdziw się, gdy któryś z towarzyszy sięgnie po twoją przekąskę. Granice wyznaczane przez koniec własnego talerza to kolejna zasada, która nie ma tu racji bytu.

Najlepiej smakuje wprost przy barze, tapas Barcelona
Najlepiej smakuje wprost przy barze, foto:
Moyan Brenn, CC BY 2.0

Darmowa przekąska czy płatne danie? Sprawdź, jak to działa

Niegdyś tapas były po prostu dołączane do zamawianego drinka, jednak nie wszędzie w Hiszpanii wciąż można liczyć na taką darmową przekąskę. W dużych miastach, na turystycznych szlakach darmowe tapas niemal zupełnie już zniknęły. To raczej skromne tawerny, usytuowane na uboczu bądź w sercu robotniczych dzielnic wciąż zachowały ten zwyczaj. Zresztą zasada w tej kwestii zdaje się prosta. Za każdym razem, gdy to ty prosisz o tapas, możesz być pewien, że będziesz musiał za nie zapłacić. Gdy to kelner wraz z zamówionym drinkiem podaje ci przekąskę, zyskałeś darmowy poczęstunek. Przy okazji z wyciąganiem portfela warto się nieco wstrzymać. Mimo sporego zamętu wkoło rachunek zawsze reguluje się tuż przed wyjście. Obsługa nawet w takich warunkach doskonale potrafi ogarnąć, co w lokalu się dzieje.

Tapas, Barcelona? Wizyty tu z pewnością nie będziesz żałować!

Jeśli sprawdziłeś już tanie loty do Barcelony i zaczynasz planować swoją podróż, musisz poznać najlepsze lokalne restauracje, by poczuć Hiszpanię… na własnym języku! 😉

Casa de Tapes Cañota

Stawiasz na świeże owoce morza? To właśnie to miejsce. Anchois, ostrygi, ośmiornice, małże czy krewetki – to wszystko w tutejszym menu zawsze można spotkać. Produkty najwyższej jakości, wspaniałe katalońskie smaki, przyjemny wystrój i atmosfera. Do tego własnej roboty sangria to wręcz idealny wybór.
Adres: Carrer de Lleida 7

Cal Pep

Cal Pep to miejsce dobrze znane nie tylko mieszkańcom Barcelony. Ci, którzy od czasu do czasu zaglądają do miasta wiedzą, że warto skierować tu swe kroki. Tłok to najlepszy dowód na to, że liczyć można tu na prawdziwą ucztę dla podniebienia. Warto więc uzbroić się w nieco cierpliwości i spokojnie postać w kolejce. Wybór przysmaków zawsze zależny jest tu od tego, co o poranku tym razem oferował rynek.
Adres: Pl. de les Olles 8

Pollería Fontana

Po typowo katalońskich przysmakach masz ochotę na małą podróż w przestrzeni i czasie? Pollería Fontana to miejsce, w którym królują tradycyjne przepisy zaprawione delikatną obcą nuta. Ma być jak u babci – to tutejsza dewiza. Skąd jednak pochodziła ta seniorka? To nie do końca wiadomo. Typowo lokalne menu wzbogacone zostało tu np. rosyjską sałatką z tuńczyka. Akcent ciekawy, jedzenie smaczne i miła atmosfera.
Adres: Carrer de Sant Lluis 9

Gata Mala

Gata Mala to punkt obowiązkowy! To tu odnaleźć można jedne z najlepszych tapas. Barcelona w wypadku tym poszczycić może się nie tylko smakiem, ale i dawną tradycją. Do piwa wciąż serwowana jest darmowa przekąska. Do tego dodać można niesamowicie przyjazną obsługę, a od razu zrozumiemy, dlaczego gości nigdy tu nie brakuje.
Adres: Carrer de Rabassa 37

Ticket

Ferran Adrià to w dziedzinie gotowania prawdziwa hiszpańska sława. Jak widać tapas to nie byle przekąska, skoro na tapetę biorą ją nawet znani szefowie kuchni. Ticket to innowacyjna, a nawet nieco awangardowa odsłona tych słynnych hiszpańskich przysmaków. Płynne ravioli z serem payayo czy małże na parze z dodatkiem pieprzu cayenne i imbiru to tylko początek. Rezerwacja stolika obowiązkowa.
Adres: Av. del Paraŀlel 164

Euskal Etxea

To szansa na przekąski w baskijskiej odsłonie, a więc właściwie już nie tapas a pinchos. Nie tylko nazwy i smaki, ale i reguły są tu nieco inne. Interesujące cię przysmaki nakładasz przy barze ze znajdującego się tam szwedzkiego stołu. Płacisz też na sam koniec. Obsługa po pozostawionych na talerzu patyczkach odczyta jaki, wystawić rachunek.
Adres:Placeta de Montcada 1

Pinchos - baskijskie przekąski serwowane na barze, tapas Barcelona
Pinchos – baskijskie przekąski serwowane na barze, foto:
sanfamedia.com, CC BY-ND 2.0