Podczas gdy w Polsce powoli zapominamy o świątecznym szale wręczania sobie podarków, w stolicy Katalonii dzieci wciąż z utęsknieniem wyczekują spełnienia własnych pragnień. Zgodnie z hiszpańską tradycją, obdarowywanie ma miejsce 6 stycznia i to nie przez św. Mikołaja, a Trzech Króli.

Trzech Króli

Orszak Trzech Króli w Barcelonie w 2013 roku, fot.: Michael Barnett.

To najważniejszy dzień podczas długich świąt w Katalonii i dopiero wraz z jego zakończeniem dzieci powracają do szkół, aby pochwalić się swoimi nowymi zdobyczami. Oczywiście w galeriach handlowych czy mediach można zobaczyć mnóstwo poprzebieranych mikołajów, lecz zgodnie z wciąż kultywowaną tradycją listy wysyła się do Trzech Króli i to im dzieci zawdzięczają świąteczne prezenty.

Celebracja rozpoczyna się w godzinach popołudniowych 5 stycznia Orszakiem Trzech Króli. W trakcie procesji najmłodsi są obdarowywani olbrzymim stosem cukierków, które przewożone są w specjalnie przygotowanych kolorowych powozach. Nie brakuje pokazów artystycznych i wielu poprzebieranych uczestników parady.

W Barcelonie corocznie w kilku miejscach odbywa się kilka tego typu procesji, jednak oficjalna i największa rozpoczyna się ok. 16:00 w Moll de la Fusta przy porcie i kończy wieczorem na Avinguda de Rius obok Magicznej Fontanny, gdzie w tym roku przyszykowano specjalny wodny i muzyczny pokaz. W procesji można uczestniczyć osobiście bądź obejrzeć jej transmisję w jednym z katalońskich programów telewizyjnych.

Około 22:00 rodziny powracają już do domów, a dzieci szykują wielkie puste skarpety, a także siano i wodę przygotowaną dla wielbłądów podróżujących z Kacprem, Melchiorem i Baltazarem. Nad ranem, ku ich wielkiej uciesze, pozostają już tylko skarpety wypełnione prezentami. 6 stycznia w Barcelonie rodziny spotykają się również na świątecznym obiedzie, którego główną atrakcją jest jedzenie ciasta Tortell de reis (więcej o świątecznych potrawach).

Dokładna trasa tegorocznego Orszaku Trzech Króli.

Tanie loty do Barcelony.